„Znowu ktoś, kto nie potrafi się zaangażować.”
„Na początku było intensywnie, a potem zniknął emocjonalnie.”
„Im bardziej się oddala, tym bardziej ja chcę go odzyskać.”
Jeśli ten schemat powtarza się w Twoich relacjach, to nie jest pech. To mechanizm psychologiczny, który sprawia, że osoby niedostępne emocjonalnie wydają się najbardziej pociągające.
Ten wzorzec doskonale ilustruje relacja Catherine i Heathcliffa z filmu Wichrowe Wzgórza — i dokładnie tak samo działa dziś.
Kim jest partner niedostępny emocjonalnie?
To osoba, która:
-
unika głębokiej bliskości,
-
wysyła sprzeczne sygnały,
-
zbliża się i wycofuje,
-
ma trudność z mówieniem o emocjach,
-
często stawia mur zamiast relacji.
Na początku bywa fascynująca — tajemnicza, intensywna, „inna niż wszyscy”. Dopiero z czasem pojawia się chroniczne poczucie braku.
Dlaczego właśnie tacy ludzie nas przyciągają?
1. Bo aktywują nasz lęk, nie spokój
Relacja z osobą niedostępną uruchamia niepewność.
A niepewność = wzrost dopaminy.
Mózg zaczyna mylić:
-
napięcie → z pożądaniem
-
brak → z wartością
-
oddalenie → z wyzwaniem
To chemia stresu, nie miłości.
2. Bo próbujemy „naprawić” dawną historię
Jeśli w dzieciństwie:
-
miłość była warunkowa,
-
bliskość niepewna,
-
uwaga opiekuna zmienna,
to dorosły umysł podświadomie szuka podobnych relacji — z nadzieją, że tym razem się uda.
Nie zakochujemy się w człowieku.
Zakochujemy się w możliwości naprawy przeszłości.
3. Bo niedostępność bywa mylona z siłą
Osoby chłodne emocjonalnie często wydają się:
-
pewne siebie,
-
niezależne,
-
„silne”.
Tymczasem bardzo często to mechanizm obronny, nie dojrzałość. Brak emocji nie oznacza stabilności — oznacza brak dostępu do bliskości.
Dlaczego im bardziej ktoś się oddala, tym bardziej my się angażujemy?
To klasyczna dynamika:
-
on/ona się wycofuje → Ty czujesz lęk
-
lęk uruchamia potrzebę bliskości
-
im bardziej się starasz → tym większy dystans
Ten taniec nie kończy się miłością.
Kończy się wyczerpaniem emocjonalnym.
„Może gdybym była lepsza, on by się otworzył” – najgroźniejsza myśl
To moment, w którym relacja przestaje być relacją, a zaczyna być projektem do udowodnienia własnej wartości.
Zaczynasz:
-
analizować siebie zamiast sytuacji,
-
brać odpowiedzialność za czyjeś zamknięcie,
-
wierzyć, że miłość trzeba „wypracować”.
Prawda, która boli (ale uwalnia)
Partner niedostępny emocjonalnie nie zmieni się dlatego, że go mocniej pokochasz.
Zmienia się tylko wtedy, gdy sam zobaczy swój problem i będzie chciał nad nim pracować.
Miłość nie polega na przekonywaniu kogoś, że jesteś warta bliskości.
Jak przerwać ten schemat?
1. Zadaj sobie jedno pytanie
Czy czuję się spokojna, czy ciągle napięta?
Spokój to znak bezpieczeństwa.
Napięcie to sygnał ostrzegawczy.
2. Naucz się rozpoznawać chemię stresu
Jeśli „iskra” zawsze oznacza:
-
niepewność,
-
brak jasności,
-
emocjonalny rollercoaster,
to nie jest intuicja. To znany wzorzec.
3. Przesuń uwagę z drugiej osoby na siebie
Nie pytaj: „dlaczego on taki jest?”
Zapytaj: „dlaczego ja w to wchodzę?”
To nie obwinianie. To odzyskiwanie sprawczości.
4. Wsparcie terapeutyczne
Schemat przyciągania niedostępnych partnerów da się zmienić. To proces, ale niezwykle uwalniający.
Czego uczą nas „Wichrowe Wzgórza” dziś?
Że największe dramaty miłosne nie biorą się z nadmiaru uczuć, ale z braku bezpiecznej bliskości.
Że niedostępność emocjonalna nie jest tajemnicą — jest sygnałem.
I że miłość nie powinna być walką o czyjąś obecność.
Jeśli przyciągają Cię niedostępni partnerzy — to nie znaczy, że „coś z Tobą nie tak”
To znaczy, że Twój system emocjonalny nauczył się kojarzyć miłość z napięciem.
A tego można się oduczyć .
















