W życiu każdej kobiety może przyjść taki moment, że rodzina i znajomi zaczną wypytywać o matrymonialne plany na przyszłość. Co jednak jeśli takowych nie mamy?

Dlaczego wybrałam karierę, a nie małżeństwo? Przede wszystkim nie należę do tych kobiet, które są zdesperowane, by założyć rodzinę. Wiem, że część płci pięknej chce to zrobić jak najszybciej. Trudno się dziwić, znalezienie męża było przez wiele wieków jedyną miarą sukcesu dla kobiety. Mimo że teraz jesteśmy już niezależne, wciąż często ulegamy temu myśleniu. Mimo to ja staram się od tego oddalić. W końcu jest wiele powodów, dla których lepiej wybrać karierę.
Przede wszystkim jest to potrzeba rozwoju. Osobiście kocham moją pracę i nie chciałabym jej zamienić na nic innego, w tym na pieluchy i obiadki dla męża. Czasem mam wrażenie, że nasze społeczeństwo w ogóle nie bierze pod uwagę, że kobieta może po prostu chcieć się rozwijać zawodowo i lubić swoją pracę…
Może to trochę egoistyczne podejście, ale nie jestem w stanie zrozumieć kobiet, które decydują się na dziecko bardzo wcześnie. Mam koleżankę, która urodziła w wieku 18 lat. Był to jej świadomy wybór. Mnie jednak dręczy wtedy pytanie – co z rozwojem osobistym? Obecnie założenie rodziny po 30. nie jest niczym dziwnym. Po co się zatem tak spieszyć?
Co więcej by mieć rodzinę, potrzeba jest także stabilizacja. Przecież tego nie uzyska się w wieku 20 lat! Co więcej ta stabilizacja nie jest w tym wieku także bardzo pożądana.
I to jest kolejny powód. Nie widzę powodu, by wychodzić za mąż, bo “ciocia się martwi, że zostanę starą panną”. Chcę do tego emocjonalnie dojrzeć.
Źródło: en.amerikanki.com















