
Jestem zdania, że kobiecość nie potrzebuje miliona ozdobników. Potrafimy uwodzić wzrokiem, kusić ustami i flirtować zalotnie bawiąc się swoimi włosami. Mamy też wielką, obezwładniającą broń – uśmiech! :) Tona biżuteria czy kusa mini gaszą naszą subtelność i urok.
Moja propozycja na Dzień Kobiet jest nieco przewrotna. Spodnie i kobiecość? Na Dzień Kobiet? Tak! Bo chcę podkreślić tym zestawem, że kobieta jest niezwykle silną istotą, które często dźwiga na swym barkach wiele „męskich” obowiązków. Poza tym, spodnie w wersji kobiecej są szalenie seksowne! Podkreślają nogi, pupę, szczupłą talię. Kolory, które użyłam przy stworzeniu stylizacji są moimi ukochanymi wiosennymi barwami. I tu też występuje swoista przewrotność, bo od dziecka przydziela nam się określone barwy – różowy dla dziewczynek, niebieski dla chłopców. A ja chcę udowadniać strojem i swoimi dokonaniami, że jako kobieta mogę więcej. :)















