Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies. ZAMKNIJ

Polecane

Dlaczego brak odpowiedzi boli bardziej niż „nie”? Psychologia milczenia

Dlaczego brak odpowiedzi boli bardziej niż „nie”? Psychologia milczenia

Cisza po kłótni – kiedy daje ulgę, a kiedy niszczy relację?

Cisza po kłótni – kiedy daje ulgę, a kiedy niszczy relację?

Jak wyglądać modnie bez wydawania fortuny? Poznaj 7 trików stylistek, które odmienią Twoją garderobę w 2026 roku

Jak wyglądać modnie bez wydawania fortuny? Poznaj 7 trików stylistek, które odmienią Twoją garderobę w 2026 roku

Botox – fakty i mity. Kiedy zabieg jest bezpieczny i daje naturalny efekt?

Botox – fakty i mity. Kiedy zabieg jest bezpieczny i daje naturalny efekt?

Medycyna estetyczna bez przerysowania. Te zabiegi są uznawane za najbezpieczniejsze przez lekarzy

Medycyna estetyczna bez przerysowania. Te zabiegi są uznawane za najbezpieczniejsze przez lekarzy

Kwas hialuronowy – kiedy odmładza, a kiedy szkodzi? Lekarze tłumaczą różnicę

Kwas hialuronowy – kiedy odmładza, a kiedy szkodzi? Lekarze tłumaczą różnicę

Dlaczego tak często czekamy, aż druga osoba się domyśli? Psychologia komunikacji

Dlaczego tak często czekamy, aż druga osoba się domyśli? Psychologia komunikacji

Dlaczego w relacji ciągle wracają te same kłótnie?

Dlaczego w relacji ciągle wracają te same kłótnie?

Dlaczego tak trudno mówić wprost, czego potrzebujemy? Psychologia wyjaśnia

Dlaczego tak trudno mówić wprost, czego potrzebujemy? Psychologia wyjaśnia

Brak rozmowy w relacji – kiedy boli bardziej niż kłótnia?

Brak rozmowy w relacji – kiedy boli bardziej niż kłótnia?

Bliskość bez seksu – dlaczego bywa tak ważna (i często niedoceniana)

Bliskość bez seksu – dlaczego bywa tak ważna (i często niedoceniana)

Dlaczego kobieca atrakcyjność nie znika z wiekiem, tylko zmienia formę? Psychologia wyjaśnia

Dlaczego kobieca atrakcyjność nie znika z wiekiem, tylko zmienia formę? Psychologia wyjaśnia

Jak odbudować relację z ciałem po trudnym czasie? Psychologia czułości

Jak odbudować relację z ciałem po trudnym czasie? Psychologia czułości

Kiedy ciało mówi „stop”. Dlaczego ignorowanie tego sygnału odbiera bliskość

Kiedy ciało mówi „stop”. Dlaczego ignorowanie tego sygnału odbiera bliskość

Dlaczego kobiety wstydzą się swoich potrzeb?

Dlaczego kobiety wstydzą się swoich potrzeb?

Dlaczego kobiety biorą odpowiedzialność za emocje innych? Psychologia relacji wyjaśnia

Dlaczego kobiety biorą odpowiedzialność za emocje innych? Psychologia relacji wyjaśnia

Zobacz czy to właśnie Ty wygrałaś trzeci tom bestsellerowej sagi V.C. Andrews “UPADŁE SERCA”!

FENOMEN POPULARNOŚCI V.C. ANDREWS

Fenomen popularności Virginii C. Andrews trwa nieustannie od czasu wydania „Kwiatów na poddaszu”. Książki nieżyjącej już autorki tworzą prawie dwadzieścia bestsellerowych serii, osiągnęły łączny nakład ponad 106 milionów egzemplarzy i zostały przetłumaczone na dwadzieścia dwa języki. Podbiły także serca polskich czytelniczek! „Upadłe serca” to trzecia część cyklu opowiadającego o skomplikowanych losach członków rodziny Casteel. Wcześniej w tej serii ukazały się książki „Rodzina Casteel” i „Mroczny anioł”.

 

Upadle-serca_baner_stylfm_580x400

 

FRAGMENT KSIĄŻKI „UPADŁE SERCA”:

Siedziałam na długiej ławce przed domkiem, kolejny raz czytając swój list do papy. Był ciepły majowy ranek; wiosna zaczynała już dojrzewać do gorącego lata. Wydawało mi się, że świat Wzgórz Strachu budzi się razem ze mną, przechodząc stopniowo od lodowatej, mrocznej zimy śmierci i żałoby do bujnego, słonecznego lata. Wróble i rudziki ćwierkały, rojąc się wśród gałęzi, aż drżało listowie. Słońce przenikało przez korony leśnych drzew – brzóz, hikor, klonów – tkając złociste wzory, prześwietlając liście jasnym blaskiem. Świat był piękny i cudownie ożywiony.

Głęboko zaczerpnęłam powietrza, wdychając słodki aromat kwiatów i bujnej zieleni. Niebo nad moją głową miało intensywny odcień błękitu usianego obłoczkami przypominającymi strzępy cukrowej waty, które zwijały się w urocze kłębuszki niczym małe dzieci sposobiące się do snu.

Logan był ze mną od dnia, kiedy wróciłam do Winnerrow. Towarzyszył mi w tym strasznym okresie po śmierci Toma, kiedy papa leżał w szpitalu. I potem, kiedy papa wrócił ze Stacie i małym Drakiem do swojego domu w Georgii. Trwał przy mnie, kiedy umarł dziadek i zostałam samotna w chacie mojego dzieciństwa, teraz przebudowanej na nowy, przytulny dom. I tamtego dnia, kiedy miałam swoją pierwszą lekcję w podstawówce w Winnerrow. Uśmiechnęłam się na wspomnienie, jak przejęta wchodziłam do klasy, gotowa sprawdzić swoje umiejętności i przekonać się, czy naprawdę potrafię być nauczycielką, o czym od tak dawna marzyłam.

Wyszłam na ganek, jak czyniłam prawie każdego ranka, aby przez chwilę posiedzieć w starym bujanym fotelu babuni i popatrzeć na Wzgórza Strachu, zanim wyruszę w dolinę, do szkoły. Tamtego ranka, w dniu, w którym miałam rozpocząć pracę, zobaczyłam Logana stojącego na schodkach z szerokim, radosnym uśmiechem; jego ciemnoszafirowe oczy jaśniały w porannym słońcu.

– Dzień dobry, panno Casteel. – Skłonił się głęboko. – Przysłano mnie, abym zaprowadził panią na lekcje. To drobny prezent od Rady Szkolnej.
– Och, Logan! – zawołałam. – Wstałeś tak wcześnie, żeby tu dotrzeć!
– Bez przesady. Musiałem wstać wcześnie, żeby otworzyć drogerię. Jest teraz trzy razy większa niż za naszych czasów – powiedział z dumą – i wymaga więcej pracy. Proszę, panno Casteel – dodał, wyciągając ku mnie rękę. Zeszłam z ganku i po chwili już schodziliśmy w dół krętą górską drogą jak dawniej, kiedy łączyła nas szkolna miłość.

W ogóle miałam wrażenie, jakby czas cofnął się do chwil, kiedy szłam z nim za Tomem, Keithem i Naszą Jane, a Fanny drwiła z nas, usiłując odwrócić ode mnie uwagę Logana swoim prowokującym, lubieżnym zachowaniem.

Nie mogąc nic wskórać, rezygnowała w końcu i nadąsana odbiegała. Niemal słyszałam głosy moich braci i sióstr biegnących przodem. Choć nasze życie było wtedy koszmarne, łzy rozrzewnienia napłynęły mi do oczu.
– Hej, hej! – wykrzyknął Logan, widząc, że zaraz się rozpłaczę. – To jest twój szczęśliwy dzień. Proszę o wielki uśmiech! Chcę słyszeć twój śmiech odbijający się echem po górach, tak jak dawniej.
– Och, Logan, dziękuję. Dziękuję, że tu jesteś i że tak o mnie dbasz.
Przystanął i obrócił mnie ku sobie. Spojrzenie miał poważne i pełne miłości.