Co jest najbardziej atrakcyjne u kobiety? Biust? Długie nogi? A może mózg?
Co decyduje o atrakcyjności mężczyzn? Grubość portfela? Część z Was może nigdy nie zgadnie…
Stereotypy są często traktowane dość niesprawiedliwie. Mówi się, że nie warto w nie wierzyć, ale przecież skądś brać się muszą. Owszem, w dobie globalizacji i unifikacji rynek i media sprzedają nam recepty na szczęście, do których podobno musimy się stosować. I tak kobiety muszą dążyć do zachowania wyglądu 18-latki, najlepiej w rozmiarze 0 , a panowie muszą pamiętać, iż tylko bogactwo da im możliwość zdobycia atrakcyjnej partnerki. Tymczasem okazuje się, że to nie do końca tak.
Za sprawdzenie zależności w relacjach damsko-męskich po raz kolejny wzięli się bowiem naukowcy. Socjolog Elizabeth McClintock z Uniwersytetu Notre Dame przeprowadziła badanie na 1 507 parach będących w różnych etapach związku np. randkowania, życia w konkubinacie i małżeństwa. Okazuje się, iż coś w rodzaju wymiany urody za pieniądze wcale nie istnieje. Na jakiej zasadzie dobierają się zatem partnerzy? Otóż okazuje się, iż na bazie podobieństwa. Kobieta, która ma największe szanse zdobyć bogatego mężczyznę… sama powinna odnieść sukces ekonomiczny. McClintock twierdzi, iż ta sama zależność dotyczy atrakcyjności fizycznej. Potwierdza to inną „ludową” regułę, która mówi o tym, iż w innych podoba nam się to, co upadania ich do nas samych.
Badania francuskich naukowców są wbrew pozorom przełomowe. Obalają one bowiem tezę innych badaczy, która ukazywała, iż atrakcyjność i wykształcenie umożliwiają kobiecie zdobycie męża z pozycją wyższą niż jej ojca. Oczywiście nie możemy też traktować tego jako kompletnej bzdury, bowiem nawet sama McClintock przyznaje, iż wygląd jest ważny, ale dla reprezentantów obu płci.
Zarazem jednak między ideałem urody postrzeganym przez kobiety i przez mężczyzn jawi się ogromna przepaść.
Czego pragną mężczyźni? O tym na następnej stronie.
















