A gdyby jakąś kobieta chciała pomóc, włączyć się w działanie Kwiatu Kobiecości, to jak może to zrobić, prócz jednego procenta, czy wspierania Was na Facebook’u?
To bardzo różnie, bo w ramach naszych działań potrzebujemy ludzi z rozmaitymi talentami.
Czyli gdyby jakaś kobieta chciała się włączyć w działanie, to może znaleźć u Was taką informację?
Tak, tyko my musimy wiedzieć w czym ona może nam pomóc. Czasami potrzebujemy jakiś specyficznych działań, na przykład jeżeli mamy do zrobienia akcję „Kobiety dla Kobiet” i szukamy miejsca do którego chciałybyśmy pojechać, w którym Kwiat Kobiecości jeszcze nigdy nie był. Wtedy jeżeli jest tam kobieta, która przechodziła z nami przez to wszystko, pomaga nam. My przyjeżdżamy i robimy takie spotkanie. Ale to są naprawdę różne sytuacje, które dzieją się bardzo często na bieżąco. Dlatego tak ważne jest, żeby utrzymywać kontakt, wiedzieć coś o tych kobietach, które chcą nam pomagać i wykorzystać ich entuzjazm, ale też zdolności. Na przykład mamy taką dziewczynę, która jest po chorobie i pięknie rysuje. I już mamy pomysł, że jak będziemy wydawały książkę, czy będziemy wydawały kolejną ulotkę, to ona coś nam stworzy.
Zobacz też: Backstage z gwiazdorskiej sesji zdjęciowej Kampanii PIĘKNA BO ZDROWA!
To jest na pewno też dobra praca terapeutyczna.
Dokładnie. Ona też będzie się świetnie czuła pomagając nam.
Można też wspomóc nas finansowo, kupując bransoletkę Niezapominajkę. Można ją kupić na naszej stronie internetowej za około 25 złotych. Jest to taka niezapominajko-przypominajka, żeby co roku przypominała nam o tym, że jest coś co muszę zrobić – cytologia! Polecamy ją też panom. Na Dzień Kobiet, czy na Walentynki, aby zamiast kwiatów, kupili swojej kobiecie bransoletkę, która będzie kwitła cały rok i dbała o jej zdrowie.
Wnioskuję z naszej rozmowy, że kobiety są grupą bardzo silną. Mam też wrażenie, że te nasze emocjonalne podejście do wielu rzeczy jest plusem, który trzeba wykorzystać?
Jak najbardziej. Moim zdaniem, kobiety czasami nie zdają sobie sprawy z tego, jak ogromną mają siłę. My im to próbujemy uświadomić. Robiąc badania mają wpływ na swoje życie, ale mogą też wpływać na życie innych kobiet, które są dookoła nich. Chociażby przez rozmowę z przyjaciółką, która nie była 5 lat na cytologii i to może jest ten moment. Może to jest ten ostatni dzwonek, który zmusi ją, czy przypomni jej o lekarzu. Może nawet pójdą razem: „Chodź idziemy do ginekologa. Zrobimy to badanie”. No dlaczego nie? Zróbmy to razem! I to są właśnie takie momenty. Chcemy tym kobietom uświadomić jak wielką mają siłę i moc. I to się dzieje. I to jest fajne. I niech się tak dzieje jak najdłużej!
















