Jaką wskazówkę mogłaby Pani dać Kobiecie NAobcasach, aby została dobrze odebrana na pierwszym spotkaniu biznesowym?
Pokorna pewność i wiara w siebie. Szczerość, co do faktycznych umiejętności, bez upiększania swojego CV. Dla mnie najważniejsze jest, aby w osobie ubiegającej się o prace dostrzec zaangażowanie i chęć pracy, rozwoju oraz kreatywność. Nie lubię jak ktoś z góry zakłada, że czegoś nie będzie robił, bo tego nie umie i jednocześnie nie wykazuje chęci, aby posiąść nowe umiejętności.

A jakie rady mogłaby Pani dać czytelniczkom NAobcasach.pl, które dopiero rozpoczynają swoją karierę zawodową? Może jest coś, o czym powinny pamiętać?
Moja dewiza życiowa: chcieć, to móc! Nawet jeśli się potkniesz, nawet jeśli upadniesz, pozbieraj się szybko i idź do przodu, bo tylko wiara w siebie i determinacja są gwarantem sukcesu. Wiedza, umiejętności, wykształcenie – to wszystko jest bardzo ważne, ale niezbędna jest przede wszystkim elastyczność, kreatywność, szybkość działania i szczere chęci. Nie zapominajmy o pogodzie ducha i uśmiechu … wierzcie mi, potrafi zdziałać cuda :)
Chciałabym też dodać coś, moim zdaniem bardzo ważnego – w tym biegu po ścieżce zawodowej, nie zgubcie swoich własnych życiowych zasad, swojego człowieczeństwa i swojego serca. Bo jeśli to się Wam gdzieś “zapodzieje”, to wszystko i tak straci sens.
Dla wielu osób takim sensem jest zapewne rodzina. Czy trzeba wybierać pomiędzy nią, a karierą?
Nie trzeba, a nawet nie wolno. Wiele kobiet oscyluje między pragnieniem urodzenia dziecka, a robieniem kariery. Wszystko zależy od tego w jakich warunkach pracujemy i jak mocno jesteśmy zdeterminowane, aby kariera czy dziecko nie przesłoniło nam całego świata. Trzeba znaleźć złoty środek, spróbować pogodzić macierzyństwo z pracą, co w wielu wypadkach się udaje. Poza tym, kobieta staje się silniejsza, jeszcze lepiej zorganizowana i bardziej spełniona będąc matką, co z reguły pozytywnie przekłada się na życie zawodowe.
Na kolejnej stronie ciąg dalszy wywiadu!

















