Tyle pracy, tyle sukcesów… Czy czuje Pani jednak, że coś w życiu umyka?
Oczywiście, czas nam umyka bezpowrotnie. Dlatego bardzo ważne jest, aby ten co mamy spożytkować jak najlepiej. Trzeba cieszyć się z tego co się ma i nie zawracać sobie głowy myślami typu “co by było gdyby …”
A czy każdy dzień ma Pani perfekcyjnie zaplanowany?
Staram się, aby tak było. Z taką gromadką dzieci wszystko musi być logistycznie rozplanowane, chociaż bywają takie dni, kiedy w naszym domu króluje tzw. spontan. I też jest fajne! Natomiast w pracy są dni szczelnie i szczegółowo zaplanowane oraz takie, w których nadrabiam różne zaległości lub skupiam się na nowych pomysłach czy rozwiązaniach.

Wydawać by się mogło, że można Pani tylko zazdrościć! Czy jest coś, czego Pani zazdrości innym?
Zawiść jest destrukcyjna, natomiast zdrowa zazdrość może być konstruktywna. Motorem rozwoju jest chęć posiadania – więcej, coraz więcej i więcej. Nikomu nie zazdroszczę, ale staram się czerpać dobre wzorce od tych, którzy odnoszą sukcesy i tych, którym się w życiu udaje. Zazdroszcząc innym sukcesu, pieniędzy, urody i tak nie poprawimy swojego życia i swojej sytuacji, wiec lepiej cieszyć się z tego, co się ma i skupiać się na własnym życiu.
W takim razie jak wygląda Pani wymarzony dzień?
Nie fantazjuję na temat idealnego dnia. Inaczej wygląda mój dzień spędzony z rodziną, inaczej w pracy, inaczej w ciąży, inaczej na wakacjach. Jest wiele pięknych, ciekawych dni i trzeba się cieszyć każda chwilą.
















